HOME

SAMO ŻYCIE
Tacy jesteśmy
INFORMACJE
Bezdzietni przepytani
WASZYM I ICH ZDANIEM
Subiektywny przegląd mediów
NAUKA
Aktywnie i zdrowo
PODRÓŻE
Co tam, panie, w kulturze?
NA DUŻYM EKRANIE
O nas
MĄDRE MYŚLI
Kontakt z redakcją

   

Grazyna_Torbicka_wielka_4408937.jpg
Torbicka nie ma dzieci i jest szczęśliwa

- Niektórzy twierdzą, że to dzieci scalają związek, ale my jesteśmy przykładem, że nie mając dzieci, można żyć szczęśliwie – powiedziała w jednym z wywiadów Grażyna Torbicka, spełniona dziennikarka, kobieta i żona. 

Grażyna Torbicka - laureatka Wiktora Publiczności oraz trzykrotna zdobywczyni Telekamery, w tym Złotej - pracę w telewizji zaczęła pod koniec lat 80-tych. Początkowo była odpowiedzialna za dział teatralny TVP. Niedługo później przeniosła się do programu 2 TVP, gdzie pracuje do dziś. Jej program, "Kocham kino", jest jednym z najdłużej utrzymujących się na wizji.

W 1998 roku została zaproszona do The International Federation of Film Critics, organizacji zrzeszającej krytyków filmowych z całego świata. Uczestniczyła w pracach jury na festiwalu w Berlinie, była członkiem jury Nagrody Pierrot na Festiwalu Filmowym w Cannes. W Polsce objęła stanowisko dyrektora programowego Festiwalu Filmu i Sztuki "Dwa Brzegi" w Kazimierzu. Zna biegle trzy języki obce: angielski, francuski i włoski.

Prywatnie, 52-letnia już Grażyna Torbicka, jest żoną znanego znanego kardiologa, profesora Andrzeja Torbickiego. Para nie ma dzieci. Czy to jakiś problem? Wręcz przeciwnie - wygląda na to, że ta jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek jest szczęśliwa:

- Sama czasami zastanawiam się nad naszą relacją, bo przecież oboje z powodu swojej pracy poznajemy tak wiele osób. I jeszcze w dodatku nie mamy dzieci. Niektórzy twierdzą, że to dzieci scalają, ale my jesteśmy przykładem, że nie mając dzieci, można żyć szczęśliwie - powiedziała Torbicka w jednym z wywiadów.

ŹRÓDŁO: Nokids.pl
FOT.: Internet



\
Motto na najbliższe dni 

"Nie praca jest hańbą, ale próżnowanie
."
 

Hezjod


SONDA

Kiedy mówisz dzietnym, że nie masz
z partnerem/ką dzieci, bo nie chcecie
ich mieć, ci albo mówią wam wprost,
albo tak reagują, że możesz być
pewna/y, że myślą o was
co następuje: 


  egoiści
  pasożyty
  ... a na emerytury nie ma, kurcze, komu pracować
  ... i dziwić się, że nasze polskie społeczeństwo tak się starzeje
  liczą się imprezki i wygodne życie?
  jeszcze zmienicie zdanie
  bez dzieci nie ma rodziny
  nie wiecie, co tracicie
  o, nie lubimy mieć zbyt dużo obowiązków, czyż tak?
  kariera ważniejsza jak mniemam?