HOME

SAMO ŻYCIE
Tacy jesteśmy
INFORMACJE
Bezdzietni przepytani
WASZYM I ICH ZDANIEM
Subiektywny przegląd mediów
NAUKA
Aktywnie i zdrowo
PODRÓŻE
Co tam, panie, w kulturze?
NA DUŻYM EKRANIE
O nas
MĄDRE MYŚLI
Kontakt z redakcją

   

Karnawał w soczystych pomarańczach

ivrea.jpg


To na pewno nie jest propozycja dla rodzin z dziećmi. Ta zabawa to istne szaleństwo, to soczysta walka, to całkowite wyzwolenie, to…
Bitwa na pomarańcze!



Jeśli więc chcesz, by tegoroczny karnawał na zawsze pozostał w twojej pamięci, rozważ podróż do tego niewielkiego miasteczka Ivrea na północy Włoch, w którym tysiące ludzi w ostatnią niedzielę karnawału obrzuca się pomarańczami. Dlaczego?

Już wyjaśniamy…

Winne jest prawo pierwszej nocy  
 
Jak mówi legenda, wszystko zaczęło się w XII w., w Ivrei oczywiście, kiedy to tamtejszy hrabia-despota postanowił domagać się prawa do spędzania nocy poślubnej z każdą nowo zaślubioną mieszkanką miasta, a dokładniej, gdy zażądał tego od córki pewnego młynarza. 

Dziewczyna poszła do zamku, ale pod suknią ukryła miecz, by bronić się przed zapędami hrabiego. Gdy ten, pewien już swojego szczęścia zbliżył się do niej, ta ścięła mu głowę i triumfalnie wyniosła ją do miasteczka. Uwolnieni od bogatego tyrana mieszkańcy Ivrei postanowili jeszcze rozprawić się z wojskiem hrabiego. W ruch poszły kamienie.  Wojsko poddało się.

I to na pamiątkę buntu tej dzielnej dziewczyny w ostatnie dni karnawału miasto przeradza się w pole bitwy, na którym walczy się – zamiast kamieniami - pomarańczami.

Zapłać za owoce i walcz!
 
Bitwa na pomarańcze toczy się zawsze według ściśle określonych zasad. Przeciwko sobie walczą dwie grupy: pierwsza to grupa reprezentująca wojsko hrabiego (uczestnicy stoją na specjalnych platformach i mają maski ochronne), druga – symbolizująca wzburzony tłum (uczestnicy poruszają się pieszo; są podzieleni na kilka drużyn).

Do zabawy może przyłączyć się każdy, kto wcześniej zgłosi chęć udziału w bitwie i zapłaci za pomarańcze, które chce użyć w czasie walki.

Podczas walk zużywane są tony owoców.

Zdarzają się też siniaki, zadrapania, czasami jakiś uraz nogi :).

Dobrej zabawy!



\
Motto na najbliższe dni 

"Nie praca jest hańbą, ale próżnowanie
."
 

Hezjod


SONDA

Kiedy mówisz dzietnym, że nie masz
z partnerem/ką dzieci, bo nie chcecie
ich mieć, ci albo mówią wam wprost,
albo tak reagują, że możesz być
pewna/y, że myślą o was
co następuje: 


  egoiści
  pasożyty
  ... a na emerytury nie ma, kurcze, komu pracować
  ... i dziwić się, że nasze polskie społeczeństwo tak się starzeje
  liczą się imprezki i wygodne życie?
  jeszcze zmienicie zdanie
  bez dzieci nie ma rodziny
  nie wiecie, co tracicie
  o, nie lubimy mieć zbyt dużo obowiązków, czyż tak?
  kariera ważniejsza jak mniemam?