HOME

SAMO ŻYCIE
Tacy jesteśmy
INFORMACJE
Bezdzietni przepytani
WASZYM I ICH ZDANIEM
Subiektywny przegląd mediów
NAUKA
Aktywnie i zdrowo
PODRÓŻE
Co tam, panie, w kulturze?
NA DUŻYM EKRANIE
O nas
MĄDRE MYŚLI
Kontakt z redakcją

   


Dzieci nie służą zdrowiu?

Kobiety, które wychowują małe dzieci, piją więcej wysokosłodzonych napojów i jedzą więcej tłustych potraw niż kobiety bezdzietne, mają więc większą wagę i są mniej zdrowe - donoszą amerykańscy naukowcy.

Badanie naukowców z University of Minnesota przeprowadzono na 1520 osobach w wieku średnio 25 lat, w tym na rodzicach z dziećmi młodszymi niż 5 lat. Wnioski, do jakich doszli naukowcy, okazały się niepokojące dla rodziców, a optymistyczne dla bezdzietnych.

Bezdzietni wolą ruch       

Naukowcy dowiedli, że małżeństwa bezdzietne prowadzą zdrowszy tryb życia niż pary mające dzieci i bardziej aktywnie spędzają wolny czas, a co za tym idzie mają większe szanse na dożycie sędziwego wieku w dobrym zdrowiu.

I tak: amerykańskie matki na wypoczynek w ruchu przeznaczają około dwóch godzin w tygodniu, bezdzietne kobiety – trzy; ojcowie pięć godzin w tygodniu, a bezdzietni panowie aż siedem.

Dzietni lubią jeść tłusto

Z badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców wynika też, że jedzeniu przygotowywanemu przez małżeństwa wychowujące dzieci daleko do określenia „zdrowe”, bo za takie na pewno nie można uznać posiłki tłuste i słodkie napoje. Co gorsza, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzieci bardzo chętnie przejmą te nawyki żywieniowe, czyli miłość do wysokokalorycznych lunchów oraz wysokosłodzonego picia.  

Bezdzietni Amerykanie natomiast wydają się bardziej zwracać uwagę na to, co jedzą. W ich porcji dziennej znajduje się bowiem średnio ok. 1990 kalorii, gdy u dzietnych o blisko 370 kalorii więcej.

Czy to oznacza, że bezdzietni nie jedzą tłusto wcale?

Jedzą, ale rzadziej: badane bezdzietne kobiety decydowały się na tłuste posiłki i wysokosłodzone napoje tylko 4 razy w tygodniu, matki natomiast – razy siedem.  

Czy to oznacza, że dzieci nie służą zdrowiu?

ŹRÓDŁO: na podst. yahoo.com



\
Motto na najbliższe dni 

"Nie praca jest hańbą, ale próżnowanie
."
 

Hezjod


SONDA

Kiedy mówisz dzietnym, że nie masz
z partnerem/ką dzieci, bo nie chcecie
ich mieć, ci albo mówią wam wprost,
albo tak reagują, że możesz być
pewna/y, że myślą o was
co następuje: 


  egoiści
  pasożyty
  ... a na emerytury nie ma, kurcze, komu pracować
  ... i dziwić się, że nasze polskie społeczeństwo tak się starzeje
  liczą się imprezki i wygodne życie?
  jeszcze zmienicie zdanie
  bez dzieci nie ma rodziny
  nie wiecie, co tracicie
  o, nie lubimy mieć zbyt dużo obowiązków, czyż tak?
  kariera ważniejsza jak mniemam?